Hejka tak dawno nie byłam na tym blogu uh.Będę kontynuować bloga tylko po tym jak pod jakim kolwiek postem będą komentarze co najmniej 5 oczywiście od różnych osób dopiero wtedy zaczne kontynuować bloga
do zobaczonka
ULZZANG!!!
poniedziałek, 13 stycznia 2014
wtorek, 15 października 2013
Niezkazitelna Skóra. Czy to możliwe???
Dzisiejszy temat będzie odnosił się do niezkazitelnej cery. WSZYSTKO PO JAPOŃSKU Większość Japonek ma piękną cerę. Myślisz: to szczęściary, na ich skórze zmarszczki pojawiają się później. Owszem, ale to nie tylko zasługa genów. Po prostu wiedzą, jak pielęgnować skórę. Japonka może mieć jeden krem, ale kilka oczyszczaczy. Zanim przejdzie do nawilżania, zdąży użyć nawet ośmiu preparatów do mycia! To zupełne przeciwieństwo Europejki, która uwielbia kremy, maseczki, serum, a kosmetyki do demakijażu traktuje zazwyczaj jak zło konieczne.
O to co trzeba robić:
Musisz codziennie rano i wieczorem używać żelu do mycia twarzy potem tonik na noc jakaś maść na syfki (benzacne) 2 razy w tygodniu pee;ling raz na tydzień (lub na 2 tygodnie) maseczka zapisz się do dermatologa może musisz jakieś specjalne leki brać (maści itd.) zmieniaj często poszewki na poduszkach ponieważ tam jest dużo zarazków! ręczniki też zmieniaj! do tego spróbuj ograniczyć rzeczy tłuste a szczegulnie fast-foodów! za to pij duuużo wody mineralnej niegazowanej. Nie wyciskaj pryszczy no chyba że jest biały czubek to możesz al przez chusteczke a potem tonik lub krem punktowy!
Inna porada
Azjatycka szkoła pielęgnacyjna opiera się, jak zawody sumo, na kilku etapach. Pierwszy to oczyszczanie bez wody, czyli demakijaż połączony z masażem. Emulsje, olejki, mleczka czy kremy oczyszczające usuną kosmetyki kolorowe, ale nie tylko. Zmyją też nadmiar sebum i zanieczyszczenia miejskie. A masaż nie tylko pomaga się odprężyć, ale pobudza mikrokrążenie w skórze. Następnie mycie: pianką, żelem lub specjalnym mydełkiem. Koniecznie z wodą. Wreszcie pora na tonizowanie, delikatne złuszczenie i ewentualne zwężenie porów.
więcej tu: http://www.styl24.pl/article.php/art...akcja/place,1/
Teraz krótka wypowiedź Japonkii(no może nie taka krótka;))
- Kąpałaś się kiedyś w sake? Szklaneczka alkoholu na wannę zadziała wygładzająco na skórę i relaksująco na umysł. Jeśli nie masz sake, wrzuć do wanny skórki mandarynki. Ciało będzie gładkie i pachnące cytrusami. To przepis mojej mamy. Nie najgorzej sprawdza się też sok z imbiru i pora. Działa jak detoks dla skóry, a przy tym szybko leczy katar - sypie jak z rękawa Aiko. Japonki mają bzika na punkcie kąpieli z dwóch powodów. Po pierwsze, jest tu mnóstwo gorących źródeł. Po drugie, dziewczyny lubią być kirei, co oznacza czyste i piękne.
- Uwielbiam kąpiele w łaźniach publicznych. Nazywamy je sento. W całym kraju jest ich ponad 20 tys. Raz w tygodniu należy obowiązkowo wygrzać się w łaźni, a na co dzień w wannie. Sam prysznic to prosta droga do przeziębień i grypy - twierdzi Aiko. Kąpiel w stylu japońskim rozpoczyna się natryskiem. Siadasz na niskim drewnianym stołku, kranik nad głową opłukuje cię z góry, a ten na wysokości łydki myje twoje nogi. Idą w ruch mydło, szampon i odżywka. Wymyta wskakujesz do wanny. Woda musi być gorąca, minimum 50 stopni! Leżysz, ile zechcesz.
- Tak mocno jak kochamy kąpiele, tak bardzo nie lubimy słońca. Jeśli na bezludną wyspę miałabym zabrać jeden kosmetyk, byłby to krem z filtrem 100 - mówi moja nowa koleżanka. Co z wybielaniem? - Jasna cera to nasz wzorzec piękna. Mamy nawet przysłowie: "Irono shiroiwa shichinan kakusu" - biała skóra ukryje wiele defektów, czyli przebarwienia, zmarszczki, suchą skórę. Najlepiej kryć się przed słońcem w cieniu parasolek, zwłaszcza że najnowsze mają filtr UV - opowiada Japonka.
Japonki regularnie golą całe ciało: nogi, ręce, a nawet twarze. - Wyobraź sobie zdziwienie mojego narzeczonego Polaka, gdy podczas porannej toalety przyłapał mnie z maszynką w dłoni, kiedy goliłam... wąsy. Mały czarny meszek jest wyjątkowo widoczny na naszej białej skórze, sama więc rozumiesz, przed nałożeniem makijażu musimy się go pozbyć - zwierza się moja znajoma.
Depilacja w Japonii jest pioruńsko droga. Przede wszystkim dlatego, że w salonach kosmetycznych nie stosuje się tradycyjnego wariantu z woskiem lub kremem, ale laser. Do dziś Azjatki nie mogą się przekonać do woskowania, uważają, że ta metoda jest niehigieniczna i zbyt bolesna. One unikają woskowania, a my golenia. Z kolei w makijażu jesteśmy zgodne.
- Japonka nieumalowana to kobieta zaniedbana. Sama zaczęłam się malować, kiedy skończyłam 13 lat. Ale skromnie, tylko oczy, czasem usta. Niezbędnik? Tusz do rzęs. Najlepiej z podgrzewaczem, który je podkręci. Moje są wyjątkowo odporne na skręt, dlatego mam swoją technikę. Zaczynam zalotką, poprawiam tuszem i kończę podgrzewaczem - tłumaczy Aiko. - W zapachach po prostu poddajemy się modzie, czasem ślepo. Pamiętam szaleństwo na punkcie Baby Doll Yves Saint Laurent. Pachniało nim w metrze, w barach i biurach. Nowa kolekcja Escady- Bum! Tłumy w perfumeriach. Po każdą limitowaną serię flakonów ustawiają się kolejki. Unikaty warto mieć, czy je lubisz, czy nie - to motto każdego Japończyka - podsumowuje Aiko.
więcej tu: http://kobieta.interia.pl/uroda/news...jestem,1004255,
Mam Nadzieję że pomogłam.Pozdrawiam i do zobaczenia;)
Źródła:
zapytaj.onet.pl
wizaz.pl
Musisz codziennie rano i wieczorem używać żelu do mycia twarzy potem tonik na noc jakaś maść na syfki (benzacne) 2 razy w tygodniu pee;ling raz na tydzień (lub na 2 tygodnie) maseczka zapisz się do dermatologa może musisz jakieś specjalne leki brać (maści itd.) zmieniaj często poszewki na poduszkach ponieważ tam jest dużo zarazków! ręczniki też zmieniaj! do tego spróbuj ograniczyć rzeczy tłuste a szczegulnie fast-foodów! za to pij duuużo wody mineralnej niegazowanej. Nie wyciskaj pryszczy no chyba że jest biały czubek to możesz al przez chusteczke a potem tonik lub krem punktowy!
Inna porada
Azjatycka szkoła pielęgnacyjna opiera się, jak zawody sumo, na kilku etapach. Pierwszy to oczyszczanie bez wody, czyli demakijaż połączony z masażem. Emulsje, olejki, mleczka czy kremy oczyszczające usuną
więcej tu: http://www.styl24.pl/article.php/art...akcja/place,1/
Teraz krótka wypowiedź Japonkii(no może nie taka krótka;))
- Kąpałaś się kiedyś w sake? Szklaneczka alkoholu na wannę zadziała wygładzająco na skórę i relaksująco na umysł. Jeśli nie masz sake, wrzuć do wanny skórki mandarynki. Ciało będzie gładkie i pachnące cytrusami. To przepis mojej mamy. Nie najgorzej sprawdza się też sok z imbiru i pora. Działa jak detoks dla skóry, a przy tym szybko leczy katar - sypie jak z rękawa Aiko. Japonki mają bzika na punkcie kąpieli z dwóch powodów. Po pierwsze, jest tu mnóstwo gorących źródeł. Po drugie, dziewczyny lubią być kirei, co oznacza czyste i piękne.
- Uwielbiam kąpiele w łaźniach publicznych. Nazywamy je sento. W całym kraju jest ich ponad 20 tys. Raz w tygodniu należy obowiązkowo wygrzać się w łaźni, a na co dzień w wannie. Sam prysznic to prosta droga do przeziębień i grypy - twierdzi Aiko. Kąpiel w stylu japońskim rozpoczyna się natryskiem. Siadasz na niskim drewnianym stołku, kranik nad głową opłukuje cię z góry, a ten na wysokości łydki myje twoje nogi. Idą w ruch mydło, szampon i odżywka. Wymyta wskakujesz do wanny. Woda musi być gorąca, minimum 50 stopni! Leżysz, ile zechcesz.
- Tak mocno jak kochamy kąpiele, tak bardzo nie lubimy słońca. Jeśli na bezludną wyspę miałabym zabrać jeden kosmetyk, byłby to krem z filtrem 100 - mówi moja nowa koleżanka. Co z wybielaniem? - Jasna cera to nasz wzorzec piękna. Mamy nawet przysłowie: "Irono shiroiwa shichinan kakusu" - biała skóra ukryje wiele defektów, czyli przebarwienia, zmarszczki, suchą skórę. Najlepiej kryć się przed słońcem w cieniu parasolek, zwłaszcza że najnowsze mają filtr UV - opowiada Japonka.
Japonki regularnie golą całe ciało: nogi, ręce, a nawet twarze. - Wyobraź sobie zdziwienie mojego narzeczonego Polaka, gdy podczas porannej toalety przyłapał mnie z maszynką w dłoni, kiedy goliłam... wąsy. Mały czarny meszek jest wyjątkowo widoczny na naszej białej skórze, sama więc rozumiesz, przed nałożeniem makijażu musimy się go pozbyć - zwierza się moja znajoma.
Depilacja w Japonii jest pioruńsko droga. Przede wszystkim dlatego, że w salonach kosmetycznych nie stosuje się tradycyjnego wariantu z woskiem lub kremem, ale laser. Do dziś Azjatki nie mogą się przekonać do woskowania, uważają, że ta metoda jest niehigieniczna i zbyt bolesna. One unikają woskowania, a my golenia. Z kolei w makijażu jesteśmy zgodne.
- Japonka nieumalowana to
więcej tu: http://kobieta.interia.pl/uroda/news...jestem,1004255,
Mam Nadzieję że pomogłam.Pozdrawiam i do zobaczenia;)
Źródła:
zapytaj.onet.pl
wizaz.pl
poniedziałek, 23 września 2013
Ulzzang make-up (usta)(twarz)
Makijaż ust jest bardzo prosty

Usta malujemy korektorem lub podkładem
Rozchylamy usta i malujemy tam różowym błyszczykiem
Delikatnie rozmazujemy błyszczyk na zewnątrz ust
Natomiast twrz zakrywamy kremem BB, następnie podkładem, ewentualnie jeszcze korektorem. następnie puder i na koniec brzoskwiniowy róż na policzki.
To tyle z mojej strony na dzisiaj papapa
Usta malujemy korektorem lub podkładem
Rozchylamy usta i malujemy tam różowym błyszczykiem
Delikatnie rozmazujemy błyszczyk na zewnątrz ust
Natomiast twrz zakrywamy kremem BB, następnie podkładem, ewentualnie jeszcze korektorem. następnie puder i na koniec brzoskwiniowy róż na policzki.
To tyle z mojej strony na dzisiaj papapa
typowy MAKE-UP Ulzzanga(oczy)
Wkleje wam tu podstawowy makijaż ulzzanga potem jak go wykonać i na koniec parę słów ;)

To jest podstawowy (najczęściej spotykany) makijaż ulzzang (dla dziewczyny chłopcy oczywiście krem bb, podkład, czasem kreski) a teraz wykonanie :)
: Więc tak:
1.Jeśli mamy małe oczy(chodzi o tęczówke i żrenice a nie o powieki) zakładamy soczewki w niektórych przypadkach(np. w moim) nie trzeba tego robić.Pamiętajcie żeby nie kombinować z kolorami!
2.Podnosimy górną powiekę i rysujemy (uzupełniamy rzęsy) czarną kreskę.
3.Rysujemy kreskę eyelinerem(najpierw cieńką stadardową).Następnie patrzymy na przód i pogrubiamy kreskę tam gdzie widać czystą powiekę.Poprawiamy kreskę tak aby w wewnętrnym końciku oka była cieńka a w zewnętrznym gruba.
4 przedłużamy odpowiednio kreskę następnie robimy kąt ok 50 stopni i przedłużamy wzdłóż dolnej lini rzęs
5.Nakładamy makarę
Mam nadzieję że pomogłam. Pamiętajcie że makijaż musi być naturalny bez żadnych kolorowych cieni Papa
To jest podstawowy (najczęściej spotykany) makijaż ulzzang (dla dziewczyny chłopcy oczywiście krem bb, podkład, czasem kreski) a teraz wykonanie :)
1.Jeśli mamy małe oczy(chodzi o tęczówke i żrenice a nie o powieki) zakładamy soczewki w niektórych przypadkach(np. w moim) nie trzeba tego robić.Pamiętajcie żeby nie kombinować z kolorami!
2.Podnosimy górną powiekę i rysujemy (uzupełniamy rzęsy) czarną kreskę.
3.Rysujemy kreskę eyelinerem(najpierw cieńką stadardową).Następnie patrzymy na przód i pogrubiamy kreskę tam gdzie widać czystą powiekę.Poprawiamy kreskę tak aby w wewnętrnym końciku oka była cieńka a w zewnętrznym gruba.
4 przedłużamy odpowiednio kreskę następnie robimy kąt ok 50 stopni i przedłużamy wzdłóż dolnej lini rzęs
5.Nakładamy makarę
Mam nadzieję że pomogłam. Pamiętajcie że makijaż musi być naturalny bez żadnych kolorowych cieni Papa
piątek, 20 września 2013
Ulzzang (podstawy)
Chcesz być ulzzang? Niemartw się będziesz nim!Oto kilka słów o ulzzang:
- Ideałem wśród ulzzang jest niezkazitelna cera oraz duże oczy
-ulzzang są bardzo kawaii NIE ZAPOMINAJ O TYM!
-musisz ubierać się modnie i słodko(np.lekko zaduże swetry, tiulowane spudniczki itp.)
-nie musisz tapetować całej twarzy wystarczy kram BB lub podkład, puder jeśli chcesz eyelyner i biała kredka do oczu
-makijaż musi być bardzo naturalny
To tyle na dzisiaj papa
- Ideałem wśród ulzzang jest niezkazitelna cera oraz duże oczy
-ulzzang są bardzo kawaii NIE ZAPOMINAJ O TYM!
-musisz ubierać się modnie i słodko(np.lekko zaduże swetry, tiulowane spudniczki itp.)
-nie musisz tapetować całej twarzy wystarczy kram BB lub podkład, puder jeśli chcesz eyelyner i biała kredka do oczu
-makijaż musi być bardzo naturalny
To tyle na dzisiaj papa
Kilka słów
Może najpierw kilka słów o sobie: Jestem 13 letnią dziewczyną uczęszczającą do 1 klasy gimnazium. Moim ulubionym zespołem jest AKB48. Jest to zespół k-popu.Lovciam . Jestem ulzzangiem. Będę starać pisać się ciekawie i często.Największ przerwa między postami to maks. tydzień. Pamiętaj możesz być tym kim chcesz!
Wprowadzenie
Ohayo.Na tym blogu będzie pokazywane jak stać się piękną i słotką ulzzang bądź gyaru.Pamiętajcie nie musicie mieć szafy pełnej drogich lolicych kiecek ^3^ Każdy może być tym kim chce.Jeśli nie chcesz być słitaśna tylko np. zwykłą dziewczyną(przeciętniarom) to nie pisz zbędnych komentarzy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)